03.11.07

Zjeżdżalnia i Testosteron

Opublikowany w Ja - nie tylko o zjeżdżaniu. @ 10:46 pm - autor: bluzgacz

Bylem pare dni temu na filmie, o ktorym glosno ostatnio: Testosteron.
Cóż można powiedzieć o tym obrazie?
Przede wszystkim to, że na początku był z lekka nudnawy. Ale to może tylko i wyłącznie moje wrażenie, które po pewnym czasie przerodziło sie w pozytywny odbiór.
O czym ten film – nie musze mówić, zobaczcie sobie na serwisy typu onet czy filmweb.
Co interesować może widza? Z pewnością nietypowa fabuła, której w polskim filmie jeszcze chyba nie było. Na tym filmie można zobaczyć wiele prawd, nie tylko a moze przede wszystkim o facetach.

Ale po kolei.
W filmie zagrało paru znanych aktorów, jednakże znanych głównie z nowel, które normalnie myślącemu człowiekowi zbrzydły do zarzygania po paru odcinkach, zanim ktokolwiek był w stanie nazwać je nowelami. Wg mnie, dla tych osób film zrobił swietną robotę, ponieważ jednoznacznie pokazał, że nie sa to osoby, które można zakwalifikować do rodzaju czy tytułu filmów, z którymi sa powszechnie kojarzone.
I tak na ekranie pojawia się Krzysztof Stelmaszyk – niejaki Stavros, Grek z pochodzenia. Wg mnie to była jedna z najlepszych kreacji w tym filmie. Kiedyś widziałem go w dennym serialu Zlotopolscy i stwierdziłem od razu, że ten gość mi tam nie pasuje. Za dobry był (jest) do niego po prostu. Jako, że film Testosteron jest momentami delikatnie prześmiewczy, także tutaj nie zabrakło tego elementu w odniesieniu do wspomnianego serialu i to z ust Stelmaszyka. Powiem jedno: to naprawde dobry aktor – nie myślę wcale o tym filmie – i mam nadzieję, że jeszcze przyjdzie taki czas, że bedzie mógł zagrać w jakimś filmie jedną z głównych ról.

Piotr Adamczyk bez zarzutu, chyba jak zwykle. Nie bylem zaskoczony, bo zdolny jest nie tylko – co ten film właśnie pokazal – do roli postaci kojarzonych z historią i to nie wyłącznie współczesną. Dla niego ten film będzie również próbą przełamania stereotypu i wyzbycia się zapewne miana aktora jednej roli, czy jednego typu postaci (“Karol, który pozostał papieżem”, “Chopin” etc).

Podobnie Cezary Kosiński, mniej znany, ale rozpoznawalny, głównie przez role w kretynsko-ckliwym serialu dla znudzonych gospodyń wiejskich: “Na dobre i na złe”.
I sądzę a właściwie mam nadzieję, że dzieki filmowi Testosteron zdjęte zostanie z niego odium za jakiegos doktorka w jakims szpitalu. Grał wdzięcznie i humorystycznie, miał parę dobrych wejść, dzięki czemu stawał się momentami głównym rozgrywającym w niektórych scenach – to punktuje. Kosiński jeszcze musi troche popracować.

Co do Kota, również nie mam wątpliwości – zagrał nieudacznika przekonywująco i też pokazał, że zasługuje na więcej niż na rolę w durnowatym serialu Niania. W ogóle przyznam Wam, że pierwszy raz Kota zobaczyłem jak wygląda naprawde w programie Kuba Wojewódzki. Do tego czasu myślałem, że to starszy facet, koło 40tki. No nie mogłem poznać ze Tomasz Kot to ten sam gość, którego widziałem przelotem w Niani.

Pozostali: Maciej Stuhr zagrał przeciętnie zarówno w filmie jako postać, która kreuje, jak i przeciętnie jako aktor. Przyzwyczaiłem się już do jego pozy, do jego stylu tak jak do postaci kreowanych przez Schwarzeneggera. Może dać mu w końcu jakąs naprawde poważna, ale i główną role w dobrym dramacie? Borys Szyc – ze swojej roli wywiązał się właściwie, ale nie było rewelacji. Powiedzmy sobie szczerze: Szyc jest na topie i na razie nie musi się starać a wg mnie, najlepsze role na niego jeszcze czekaja, teraz facet jest w okresie rozruchu. Najmniej atrakcyjną postacią jak i aktorem w tym filmie okazał się dla mnie Tomasz Karolak, dlatego nie poświęce mu więcej uwagi.

Co do treści filmu, nie chcę zbyt dużo wyjawiać, bo to trzeba zobaczyć.
Ogólnie można powiedzieć po jego obejrzeniu, że każda kobieta to kurwa, ale również, że każdy facet to życiowa pizda, z czego większość to ściemniacze. Można zgodzić się z jedną i drugą tezą, tyle że zależy to od rodzaju przeżyć jakie mieliśmy – my, faceci – w życiu.
Wg mnie, wiekszość kobiet (99%) to skończone idiotki i tylko szczęście może sprawić, ze spotyka się tę właściwą. Ten film w jakimś stopniu ilustruje tę tezę.
Co zwróciło moją uwagę, to fakt, że często na tym filmie smiały się kobiety. Nie wiem dlaczego, ponieważ zbyt wielu powodów do smiechu nie miały, dlatego mozna przypuścić, że była to na tyle dobra dla nich komedia, iż je rozmieszyła albo, dlatego że smiały się z siebie. Należałoby raczej płakać.
Drugą sprawą bylo pare inteligentnych dowcipów z których poza mną i może paroma osobami na sali nikt się nie śmiał, przez co jestem w stanie uznać, że większość osób to jełopy, które i tak naprawdę nie rozumieją co oglądają.

Najważniejsza rzecz jednak, to wzmianka o zjeżdżaniu, dlatego tym bardziej proponuje czytelnikom obejrzenie tego filmu.

Dobrego odbioru życzę.

2 komentarzy »

  1. eos powiedział/a,

    Mam identyczne odczucia/wyczucia/spostrzeżenia.
    A i dodam coś. Film jeszcze podsunął jedną tezę/hipotezę/antytezę, jak kto woli. Mianowicie – wszystko, co robią mężczyźni, robią dla kobiet. I vice versa. Początkowo z lekka mi się to wydało podejrzane i zalatywało hipokryzją. Ale cóż, nie ma się co oszukiwać.

    P.S. Z 99% się nie zgadzam. Już tak nam nie uwłaczaj. Ja obstawiam 98%.

  2. kądą powiedział/a,

    napisałeś, że 99 kobiet to idiotki – ja bym zbił tę liczbę do 80% i dodał jeszcze, że tyle facetów to idioci, co daje nam kurewsko trafną diagnozę, 80% ludzkości to skończeni idioci, pały czy co tam sobie wpiszesz. Howgh!


Dodaj komentarz