03.19.07

Mistrzowie Świata w “kibicowaniu”

Opublikowany w Ja - nie tylko o zjeżdżaniu. @ 8:01 pm - autor: bluzgacz

Wydarzenia sportowe minionego weekendu sprowokowały mnie do przemyśleń, które już wcześniej pojawiały się w mojej głowie. Nie będę zagłębiał się w poszczególne drużyny, zawodników czy dyscypliny. Wolę zająć się mentalnością kibiców a właściwie „kibiców”, którzy jeszcze na coś liczą w polskim sporcie, przynajmniej w jego większej części.
Co pewien czas odżywają nadzieje polskich fanów naszej reprezentacji w piłce nożnej. Robi się głośno przed ważnymi imprezami sportowymi albo pojedynczymi meczami. Wtedy to jakby więcej chłopaków widać w telewizji – bo zamiast trenować biorą udział w reklamówkach, parę lat temu był z tego powodu mały skandal.
No i nie powiem, chłopacy wypadli nieźle, ale we wspomnianych reklamówkach, bo szczerze mówiąc to w piłkę grać nie potrafią i wie to nawet taki żałosny fan sportu, jakim jestem ja. Nie dziwię się polskim kibicom, że takie emocje budzą u nich mecze innych drużyn, chociażby Real Madryt czy FC Barcelona – jest zapewne na co popatrzeć i to nie przy okazji jakiegoś ważnego meczu, ale przy każdej okazji.
Od lat, kiedy pojawiają się tylko jakieś wcześniejsze dyskusje w sieci, wśród znajomych mi osób dotyczące tych imprez, w których ma wziąć udział polska kadra, ściągam to zachłyśnięte marzeniami o sukcesie polskiej piłki debilstwo na ziemię. No i oczywiście musi być ta cała otoczka: czyli puby, telebimy i wielcy kibole, którzy na co dzień o sporcie zbytniego pojęcia nie mają, ale tłumami zapełniają pAby, jak prawdziwi angielscy kibole.
(Pominę fakt, że w Polsce istnieją także ci prawdziwi kibice, ale stanowią oni taki promil, że zestawianie ich z tymi fanami jednego wydarzenia sportowego, którzy najzwyczajniej w świecie chcą mieć po prostu okazję aby się najebać byłoby sporym nietaktem i obrazą dla prawdziwych).
I tutaj przyszedł czas, aby powiedzieć prawdę w oczy polskim „kibicom”
Podstawowa zasada: jaka drużyna tacy kibice a wiadomo, że drużynę mamy do dupy…..
Zrozumcie idioci, że polskie drużyny to nie są i długo nie będą dobrymi ekipami. Pozbądźcie się wreszcie tych cholernych złudzeń.
Najlepiej będzie to pokazać na przykładzie naszych graczy, którzy przypomnieli ostatnio dziedzinę mało w ogóle komu znaną. Tak, chodzi o szczypiorniak.
Czy należało trzymać kciuki za drużynę, która sama nie wierzyła, że zaszła tak daleko? I tu pojawia się kolejny ważny problem: polscy zawodnicy, jak napisał kiedyś ktoś mądry w tygodniku Polityka, nie wierzą we własne siły i możliwość osiągnięcia sukcesu. To jest właśnie problem polskiego sportu, dlatego można trenować latami i być zwykłym graczem, dopóki nie znajdzie się ktoś, kto popracuje nad myśleniem tych popaprańców.
Dziwiłem się, że w ogóle ktoś wierzył w wygraną szczypiornistów MŚ, skoro oni sami tej wiary w siebie nie posiadali, była im obca świadomość tego, że są dobrzy w tym, co robią. Mieli fuksa – to wszystko w tym temacie. Skok Fortuny bis……
I dobrze się stało, że nie zdobyli złota, bo przez lata ciążyłaby na nich odpowiedzialność za każdy zagrany przez nich mecz, a tego słabe psychicznie chłopaki mogłyby nie wytrzymać. Myśleliście, ze mamy szansę wygrać z Niemcami, którzy spuszczają nam wpierdol już nawet nie regularnie tylko notorycznie? Nie ta liga ani w tej piłce, ani w żadnej innej.
Śmiać dlatego się należy ze wspomnianych przeze mnie wcześniej „kibiców”, bo przypominają mi oni trochę pewną sytuację. Mam na myśli puste idiotki, które po emisji kolejnych części stwierdzały, że ich ulubionym pisarzem jest Tolkien, chociaż parę tygodni wcześniej nie miały pojęcia o fantasy, które to słowo oznaczać mogło dla nich równie dobrze coś do jedzenia. To samo było po obejrzeniu beznadziejnego filmu na podstawie dennej książki „Samotność w sieci”. Zdejmą z ekranów i po paru tygodniach pasja znika. Skończy się mecz, tydzień potrwają jęki zawodu i się zapomni, przestanie się oszukiwać, ze polscy sportowcy mogą coś znaczyć. I nie pomogą tu wymalowane ryje, zmyślne kapelusze, czy elementy dekoracji. Jak to kiedyś gdzieś napisałem: równie dobrze co polskim drużynom mógłbym kibicować prędkości wsiąkania psich szczyn w glebę. Spotkania w knajpach to parodia, każdy kibic naoglądał się filmów o lidze angielskiej i już chce być
jak wyspiarski kibol, który koniecznie musi obejrzeć mecz w pAbie bo tak nakazuje pierdolony rytuał, tylko ze oni maja drużyny a my stado baranów,
którym nawet pies pasterski o imieniu Trener nie pomaga.
Martwi mnie to, że osiągamy sukcesy jedynie w takich mniej specyficznych dla naszego regionu dyscyplinach
No bo F1, skoki narciarskie, czy są dyscyplinami, które mają szanse na szybki rozwój w tym kraju? Gdzie można w Polsce dać możliwość rozwijania się w dziedzinie sportu, w której sukcesy odnosi Kubica? Takich jak on zdolnych może być więcej, ale nikt o nich nie usłyszy.
I dlatego pozostanie nam Adam – nie zawodzi od lat, jest najlepszy.
Ale zwróćcie uwagę: on nie pierdoli, nie kreuje się, unika tej kretyńskiej sławy. Jest na tapecie, bo osiąga sukcesy.
Po prostu skacze i robi swoje. A że był przyjęty u prezydenta? Miał odmówić? Głupota.
Nawet ja chciałbym być podejmowany w pałacu prezydenckim i to nawet przez kaczora.
A mówiąc o Adamie, chciałbym dobitnie jeszcze raz pokazać siłę i autentyczność polskich kibiców, wśród których znaleźli się parę lat temu debile, którzy po jednym nieudanym sezonie Adama okazywali swoje rozczarowanie co do niego, że nie jest taki dobry, że już się skończył. Chyba. dlatego polscy sportowcy nie chcą być dobrzy, przez takich kibiców-przygłupów. I może to ostatni sezon dla Małysza, ale Małysz pokazał, że można być najlepszym, tylko trzeba po prostu umieć myśleć. Właściwie myśleć.

3 komentarzy »

  1. LowLife powiedział/a,

    Rozróżniamy trzy rodzaje prawdy:

    * święta prawda
    * też prawda
    * g***o prawda

    W przypadku tego artykułu mamy do czynienia z trzecim typem prawdy.
    Wiecej nie napisze bo szkoda słów.
    pzdr
    LL

  2. ARKÓDIÓSZ powiedział/a,

    BLÓZGOCZ NA PREZYDENTA!!!

  3. bluzgacz powiedział/a,

    LowLife – Twoja rzeczowa i rozlegla argumentacja mnie przekonala.
    Wiecej takich wpisow od Ciebie poprosze, bo niesiesz wraz z nimi niesamowita madrosc i poezje.


Dodaj komentarz